tel. + 48 535 966 585 / e-mail: info@zrakiem.pl

Dlaczego wsparcie psychoonkologiczne jest ważne od diagnozy, przez leczenie, aż po życie po chorobie?

Diagnoza nowotworu pojawia się często w jednym zdaniu.

A później zmienia znacznie więcej niż stan zdrowia.

Zmienia plany. Codzienność. Relacje. Sposób myślenia o przyszłości. Poczucie bezpieczeństwa. Czasem również sposób, w jaki człowiek patrzy na samego siebie.

W jednej chwili pojawiają się nowe słowa: badania, wyniki, stopień zaawansowania, operacja, chemioterapia, radioterapia, rokowania, kolejne konsultacje. Trzeba podejmować decyzje, zapamiętywać informacje, organizować życie wokół leczenia.

A pomiędzy tym wszystkim jest CZŁOWIEK.

Z lękiem. Z pytaniami. Z rodziną, którą często sam próbuje uspokajać. Z pracą, dziećmi, planami i życiem, które jeszcze chwilę wcześniej wyglądało zupełnie inaczej.

Dlatego w Fundacji W Związku z Rakiem od lat powtarzamy: w chorobie nowotworowej trzeba zaopiekować się nie tylko ciałem. Trzeba zobaczyć całego człowieka.

I właśnie temu służy wsparcie psychoonkologiczne.

Psychoonkolog nie odbierze diagnozy. Ale może pomóc z nią żyć

Psychoonkolog nie zmieni wyniku badania.

Nie podejmie za pacjenta decyzji dotyczących leczenia.

Nie sprawi również, że człowiek przestanie się bać.

Może jednak zrobić coś niezwykle ważnego – być obok i pomóc przejść przez doświadczenie choroby w sposób dopasowany do konkretnego człowieka.

Pomóc nazwać to, co dzieje się wewnątrz.

Uporządkować chaos po diagnozie.

Znaleźć sposób na radzenie sobie z napięciem.

Porozmawiać o lęku przed kolejnym badaniem.

Pomóc w komunikacji z bliskimi.

Poszukać zasobów wtedy, kiedy człowiek ma wrażenie, że wykorzystał już wszystkie.

I przypomnieć, że pacjent onkologiczny nadal jest przede wszystkim człowiekiem.

Nie diagnozą. Nie numerem historii choroby. Nie przypadkiem medycznym. Człowiekiem.

Diagnoza. Moment, w którym świat może na chwilę stanąć

„To nowotwór”.

Dla wielu osób wszystko, co lekarz mówi później, staje się trudne do zapamiętania.

Pojawia się szok. Niedowierzanie. Lęk. Czasem złość. Czasem płacz. Czasem zupełny brak emocji.

I każda z tych reakcji może być częścią indywidualnego sposobu mierzenia się z sytuacją.

Nie istnieje instrukcja właściwego przeżywania choroby.

Nie trzeba natychmiast „zacząć walczyć”.

Nie trzeba od pierwszego dnia myśleć pozytywnie.

Nie trzeba być silnym dla dzieci, partnera, rodziców i wszystkich wokół.

Można powiedzieć:

„Boję się”.

Można nie wiedzieć, co dalej.

Można potrzebować czasu.

Właśnie na początku choroby rozmowa z psychoonkologiem może stworzyć bezpieczną przestrzeń, w której nie trzeba nikogo chronić przed własnymi emocjami.

W trakcie leczenia – kiedy trzeba mieć siłę, ale czasem tej siły po prostu nie ma

Początek leczenia często uruchamia tryb działania.

Badania. Wizyty. Zabiegi. Terminy. Leki.

Otoczenie mówi: „dasz radę”, „musisz być silna”, „najważniejsze jest pozytywne myślenie”.

Tylko że człowiek w trakcie leczenia nie musi być silny każdego dnia.

Może mieć dzień, w którym wierzy, że wszystko będzie dobrze.

I dzień, w którym boi się następnego wyniku.

Może cieszyć się z dobrych wiadomości i jednocześnie martwić się tym, co będzie dalej.

Może być wdzięczny bliskim i jednocześnie mieć dość pytań o samopoczucie.

Może chcieć rozmawiać o chorobie albo przez jeden dzień nie mówić o niej wcale.

Wsparcie psychoonkologiczne nie polega na przekonywaniu pacjenta, że powinien patrzeć na świat bardziej optymistycznie.

Chodzi o to, aby pomóc mu znaleźć własny sposób przechodzenia przez leczenie.

Po leczeniu też można potrzebować wsparcia

„Leczenie zakończone”.

Otoczenie często słyszy w tych słowach: koniec choroby, wracamy do normalności.

Dla samego pacjenta rzeczywistość może być bardziej skomplikowana.

Bo ciało pamięta leczenie.

Emocje również.

Może pojawić się lęk przed kontrolą.

Każdy ból czy nietypowy objaw może uruchamiać pytanie: „czy to wraca?”.

Może być trudno zaufać własnemu ciału.

Zmieniają się priorytety, relacje, czasem plany zawodowe i rodzinne. Człowiek może patrzeć na swoje życie zupełnie inaczej niż przed diagnozą.

I wtedy również można potrzebować psychoonkologa.

Zakończenie leczenia medycznego nie zawsze oznacza zakończenie emocjonalnych konsekwencji choroby.

Powrót do równowagi może być procesem.

I nie trzeba przechodzić przez niego samemu.

Nie musisz być „w kryzysie”, żeby poprosić o pomoc

To jedno z przekonań, które szczególnie chcemy zmieniać.

Do psychoonkologa nie trzeba zgłaszać się dopiero wtedy, kiedy człowiek czuje, że już sobie nie radzi.

Wsparcie może być potrzebne dużo wcześniej.

Kiedy trudno powiedzieć dzieciom o chorobie.

Kiedy partner nie wie, jak rozmawiać.

Kiedy przed kontrolą nie można spać.

Kiedy leczenie zmienia wygląd i trudno zaakceptować własne ciało.

Kiedy człowiek jest zmęczony ciągłym byciem „dzielnym pacjentem”.

Kiedy po zakończeniu leczenia wszyscy chcą już zamknąć temat, a dla osoby, która chorowała, ten rozdział nadal pozostaje otwarty.

Czasem pierwsze zdanie podczas konsultacji brzmi po prostu:

„Nie wiem, od czego zacząć”.

I to wystarczy.

Poznaj Annę Jelenik psychoonkolożkę, z którą wspieramy pacjentów

W Fundacji W Związku z Rakiem zależy nam, aby za słowem „wsparcie” stali konkretni ludzie – doświadczeni specjaliści, którzy potrafią zobaczyć nie tylko chorobę, ale przede wszystkim osobę, która się z nią mierzy.

Jedną z takich osób jest Anna Jelenik psychoonkolożka integracyjna z ponad 25-letnim doświadczeniem w towarzyszeniu osobom z diagnozą nowotworową oraz ich bliskim.

Ania jest Fundatorką i Prezeską Fundacji Dolnośląskie Centrum Psychoonkologii i Rehabilitacji oraz od 16 lat realizuje program Akademia Walki z Rakiem, skierowany do osób z diagnozą nowotworową i ich rodzin.

Przez ponad 25 lat pracy zawodowej przeprowadziła tysiące godzin terapeutycznych.

Towarzyszyła pacjentom w gabinecie, na oddziałach szpitalnych, podczas warsztatów i grup wsparcia oraz w hospicjum.

Prowadzi indywidualne konsultacje psychoonkologiczne oraz grupy wsparcia i rozwoju, pracując z osobami na różnych etapach doświadczenia choroby, od momentu diagnozy, przez leczenie, po okres zdrowienia i budowania życia po chorobie.

Wiedza, doświadczenie i podejście integracyjne

W swojej pracy Anna Jelenik łączy wiedzę psychoonkologiczną z pracą z emocjami, zasobami człowieka oraz doświadczeniem traumy.

Szczególne miejsce w jej praktyce zajmuje Międzynarodowy Program Pomocy Psychoonkologicznej Simontona. Posiada certyfikat Terapeuty tego programu, a wiedzę i doświadczenie zdobywała m.in. u dr. Carla Simontona, Mariusza Wirgi i Marii Rogiewicz.

Ukończyła m.in. Psychoonkologię na Uniwersytecie SWPS, Szkołę Terapii Poznawczo-Behawioralnej, Akademię Coachingu Kryzysowego oraz studia podyplomowe z Psychotraumatologii.

Ale obok wykształcenia i ponad dwóch dekad doświadczenia jest coś jeszcze.

Sposób patrzenia na osobę chorującą.

Nie przez diagnozę. Przez człowieka.

„Towarzyszenie choremu w drodze”

Dla Ani psychoonkologia nie jest wyłącznie zawodem.

Za wyborem tej drogi stoi także osobiste doświadczenie.

Jak mówi:

„Pasja i misja towarzyszenia choremu w drodze narodziły się podczas 20-letniego towarzyszenia mojej Mamie chorej na raka.”

Te słowa bardzo mocno pokazują, czym może być dobre wsparcie psychoonkologiczne.

Towarzyszeniem.

Nie ocenianiem.

Nie mówieniem: „musisz być silny”.

Nie dawaniem prostych recept na sytuację, która prosta nie jest.

Nie wymaganiem pozytywnego myślenia.

Towarzyszeniem człowiekowi w jego własnym tempie.

Ania opisuje swoją pracę słowami:

„Z otwartym sercem i skupieniem na CZŁOWIEKU z diagnozą szukam razem z nim najlepszych rozwiązań na drodze do odzyskania równowagi, harmonii i jakości życia.”

I właśnie takie podejście do psychoonkologii jest nam w Fundacji W Związku z Rakiem szczególnie bliskie.

W Fundacji W Związku z Rakiem pomagamy nie tylko przejść przez chorobę. Pomagamy przejść przez to, co choroba zmienia w życiu

Od lat wspieramy osoby z doświadczeniem choroby nowotworowej i ich bliskich.

Wiemy, że potrzeby pacjenta nie kończą się na drzwiach gabinetu onkologicznego.

Dlatego jednym z ważnych obszarów naszej działalności jest wsparcie psychoonkologiczne.

Chcemy, aby osoby chorujące miały miejsce, w którym mogą mówić prawdziwie o tym, czego doświadczają.

Bez konieczności bycia dzielnym.

Bez oceniania.

Bez porównywania swojej historii z historią innych.

Od diagnozy. W trakcie leczenia. Po jego zakończeniu.

Bo na każdym z tych etapów człowiek może potrzebować kogoś obok.

Potrzebujesz wsparcia psychoonkologicznego? Jesteśmy dla Ciebie

Jeżeli Ty lub bliska Ci osoba mierzycie się z chorobą nowotworową i czujecie, że potrzebna jest rozmowa ze specjalistą skontaktujcie się z Fundacją W Związku z Rakiem.

Nie musisz wiedzieć, jak nazwać to, co czujesz.

Nie musisz czekać, aż będzie bardzo trudno.

Nie musisz również przechodzić przez wszystko samodzielnie.

Czasem pierwszym krokiem jest po prostu rozmowa.